Plan był prosty. Tatry – już niekoniecznie.
Kierując się z Macedonii Północnej na Polskę przez Serbię, odbijamy lekko ku granicy z Rumunią, do Parku Narodowego Djerdap - największego w kraju.
Spędzając weekend w Mszanie Dolnej, czyli na obszarze Beskidu Wyspowego nie mogliśmy odmówić sobie zdobycia kolejnego szczytu z Korony Gór Polski.
Od niespełna roku bujałam się z chorym kolanem, z bólem odpuszczając sobie jakiekolwiek górskie szczyty.
Sycylia to piękna śródziemnomorska wyspa pełna skarbów. Bez względu na długość pobytu, każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Gdy pogoda utrudnia zdobywanie wyższych partii Tatr, nie pozwala nam na to kondycja fizyczna, lubimy przechadzać się po szlakach górskich bardziej rekreacyjnie, bądź towarzyszą nam mniejsze dzieci czy seniorzy, warto - będąc już wśród tych niesamowitych szczytów - wybrać sobie trochę mniej wymagające szlaki.
Gdy po raz pierwszy ujrzałam niesamowite górskie pejzaże, poprzecinane szlakami niczym z "Jurajskiego Parku", soczyście zieloną roślinnością i kładkami zarzuconymi nad potokiem oraz pionowymi przemieszczeniami z metalowymi drabinkami, poczułam podekscytowanie.
Zawsze wracam tu z ogromnym sentymentem. Majówka w Polsce trafiła się iście wakacyjna i nie jeden, który wyruszył w Europę psioczył, że w kraju ma ładniej, a marznie w Hiszpanii, Anglii czy we Włoszech:).
W Zakopanem nie byliśmy razem wieki. Odstraszał nas tłum krupówkowy i specyfika miasta, wiecznie zapchana Zakopianka (przynajmniej tak trąbili w mediach) utrudniająca przyjemny dojazd i tłumy na szlakach. Na Tatry zdecydowaliśmy się spontanicznie, a nocleg rezerwowaliśmy z parogodzinnym wyprzedzeniem w szczycie sezonu letniego. Roztaczała się przed nami perspektywa spędzenia tygodnia w górach, pierwszy raz od pięciu lat bez dziecka, sami.