Poza, znanymi wszystkim, atrakcjami Sycylii (bądź przynajmniej dla tych wertujących przewodniki i blogi przed wizytą na tej wyspie), tak naprawdę każde mniej popularne miejsce odwiedzone po raz pierwszy może nas bardzo zachwycić i zaskoczyć, że niemalże nigdzie wcześniej o nim nie słyszeliśmy.
Jeśli uwielbiasz zwiedzanie, ale i kochasz spędzać czas na łonie natury, ten kierunek w Macedonii Północnej na pewno Cię zainteresuje.
Zmierzaliśmy ku naszej wisience na torcie - do Kanionu Langarica. Z Blue Eye trasa niemalże po drodze prowadziła przez Gjirokastrę - zwanej “miastem srebrnych dachów” czy “tysiąca schodów”.
Gdy po raz pierwszy ujrzałam fotograficzne obrazy z tego miejsca, przecierałam oczy, czy to oby na pewno Bałkany a nie wietnamskie czy tajskie krajobrazy.
Gdy pogoda utrudnia zdobywanie wyższych partii Tatr, nie pozwala nam na to kondycja fizyczna, lubimy przechadzać się po szlakach górskich bardziej rekreacyjnie, bądź towarzyszą nam mniejsze dzieci czy seniorzy, warto - będąc już wśród tych niesamowitych szczytów - wybrać sobie trochę mniej wymagające szlaki.
Już od początku naszej dwumiesięcznej podróży z juniorem, staraliśmy się ją ograniczać do krótszych przejazdów między jednym a drugim punktem na mapie. Żadne z nas nie przepadało za godzinami spędzonymi w aucie.