Do perfekcji opanowałam przygotowywanie posiłków dla Julka. Coś z niczego. I mimo, że bazowałam na ogólnodostępnych chińskich produktach lub lekko zachodnich z drogiego pobliskiego europejskiego sklepiku zajadał się tym, jak w Polsce. Pokrzepiło nas to i ze zdwojoną siłą rozpoczęliśmy dzień od najważniejszych atrakcji stolicy Chin.

W nocy dopadła Julka "zemsta Faraona". Nawet bidul nie zdawał sobie z tego sprawy, że wymioty i biegunka mogą być oznaką jakiegoś niefajnego ataku bakterii.

Lokalny pociąg wjechał na, rozgrzaną słońcem już od porannych godzin, stację w Zamyn-uud. Ledwo z niego wysiedliśmy, a do wagonów rzuciła się chmara pracowników kolei doprowadzając pociąg do czystości. Myli nawet okna od zewnątrz.

Waluta: tugrik (MNT,₮) obecna wartość (2014 r.) 1PLN = 600₮ (tak więc obracaliśmy w tym kraju tysiącami a nawet może milionami:)