Ale co jeśli wybieramy się na wypoczynek w maju czy czerwcu na przykład na Sycylię a tam zaskakują nas deszczowe, wietrzne dni?
Wbrew pozorom można je świetnie wykorzystać na zwiedzanie, które zdecydowanie przyjemniejsze jest, gdy żar nie leje się z nieba. Oto nasze propozycje na sycylijską niepogodę. Jako że “tanie loty” z Polski na Sycylię przybywają do Katanii lub Trapani, skupimy się na tym drugim (z oczywistego powodu - bliższej lokalizacji do naszego Oliwnego Gaju). Mieliśmy tą “przyjemność” odczucia nietypowej i chłodnej aury na tej największej wyspie Morza Śródziemnego, dzięki czemu odwiedziliśmy miejsca, do których wcześniej nie zawitaliśmy.
ATRAKCJE ZACHODNIEJ CZĘŚCI SYCYLII (NA NIEPOGODĘ)
1. TRAPANI
to bardzo turystyczne miasto i byłam przekonana, że nie ma tam wiele do zobaczenia. Ot, “lotniskowe miasto” a turyści spędzający tu standardowo tygodniowe wakacje po prostu byli na nie skazani. Jakież było nasze zaskoczenie, że jest ono bardzo urokliwe i już na wstępie daje nam posmak Sycylii.
Wąskie uliczki, historyczne budowle, kolorowe butiki z piękną ceramiką, barwnymi strojami, regionalnymi pamiątkami. Stricte centrum możemy schodzić w te i we wte po brukowanym deptaku. Część jest przeznaczona tylko dla pieszych.
Idąc głównym deptakiem Vittorio Emanuele nie sposób nie natknąć się na zjawiskowy Palazzo Cavaretta - barokowy pałac z 1672 roku. Fasadę zdobią figury Madonny z Trapani, św. Alberta oraz św. Jana. Odkąd w 1827 r. stał się siedzibą władz Trapani znany jest jako Palazzo Senatorio.
Mamy to szczęście, że wynajmujemy pokój w hostelu, którego taras (umiejscowiony na dachu budynku) wychodzi właśnie na ten pałac. Tuż obok, jakby w głębi znajduje się najstarsza wieża zegarowa Trapani (wybudowana za czasów Kartagińczyków) - Porta Oscura, na górze której znajduje się zegar astronomiczny.
Nie sposób obojętnie przejść również obok barokowego dzieła sztuki jakim jest kościół Chiesa Colleggio e Convento dei Gesuiti, którego budowę rozpoczęto już w 1421 r. a którego wnętrza zdobią marmury.
Z jednej strony mamy port Trapani, skąd odchodzą promy np. na wyspę Favignana, organizowane są dzienne rejsy (np. ze szklanym dnem) z opcją nurkowania w lazurowych wodach morza. Uwieńczeniem portu z jednej strony jest wieża Torre de Ligny (oddzielająca Morze Tyrreńskie od Śródziemnego) wzniesiona w celach obronnych (w 1671 r.), a obecnie stanowiąca wnętrza Miejskiego Muzeum Morza. Z niej i po przeciwnej stronie ujrzymy starożytną fortecę - Castello della Colombaia jako najlepszy przykład militarnej architektury Sycylii.
Po drugiej stronie (od portu) starego miasta, nad miastem górują mury Trapani, a pod nimi plaża miejska Tramontana. Idąc dalej napotkamy słynny plac targ rybny. Trapani niegdyś słynęło z połowu tuńczyka błękitnopłetwego.
Przy niepogodzie można również zorganizować sobie wycieczkę do Erice - miasteczka górującego nad tą częścią wyspy i z widokiem na Trapani. Jednak brak pogody nie gwarantuje nam niestety dobrej widoczności. Samo Erice lubi tonąć we mgle, lecz można tam spędzić miłe popołudnie kręcąc się po wąskich, klimatycznych uliczkach. Dogodność stanowi kolejka górska odchodząca z obrzeży Trapani właśnie do Erice*.
* gdyby jednak na horyzoncie pojawiła się pogoda, bylibyście na swych dłuższych wakacjami z dziećmi i chcieli również im zapewnić dziecięcą przygodę, koniecznie zajrzyjcie do Ericelandia Splash, czyli parku wodnego ze zjeżdżalniami i basenami. Atrakcja jest w rozsądnej cenie. Warto jednak pamiętać, że w trakcie siesty (ok. godziny 13) park jest zamykany na godzinę. Lepiej zatem wybrać się tam w drugiej połowie dnia. Poniżej mapa Trapani dla rekonesansu.
2. SALINY - POLETKA SOLI W MARSALA
Skoro już jesteśmy w Trapani, w oddali od strony portu, możemy dopatrzeć się się czerwonych dachów wiatraków na poletkach Salin, gdzie pozyskuje się sól z wody morskiej.
Te zajmują 1000 ha. W 2024 r. mamy możliwość przejechania się wybrzeżem od Marsala, po Trapani, doszukując się najciekawszych ujęć poletek soli, o różnym odcieniu, z magicznymi wiatrakami w tle, a nawet mamy szczęście ujrzeć stado flamingów.
Mając więcej czasu warto skorzystać z oferty turystycznej na miejscu, tj. zwiedzanie muzeów, pobliskiej wyspy z archeologicznymi wykopaliskami, zjeść kolację w jednej z romantycznych restauracji z widokiem na zachód słońca nad poletkami soli lub spróbować sportowej rywalizacji z wiatrem na windsurfingu.
Fot. Saliny w Marsala i Trapani, 2024.
3. MAZARA DEL VALLO
Gdy tylko zza chmur wyłoniło się słońce dojeżdżaliśmy do tego sennego miasteczka (pomiędzy Marsala a Castelvetrano). Pozostawiliśmy auto w okolicach ospałego portu. Wydawało się, jakbyśmy byli tu niemalże sami. Prawie nie widać było żywego ducha.
Lecz gdy tylko wkroczyliśmy w bardziej historyczne zakamarki (starożytne piano Maggiore), ku oczom wyłoniły się wąskie labiryntowe uliczki pełne ciekawostek (niesamowite stare katedry, pozawieszane nad głowami lampiony, artystyczne butiki, “street art” pod postacią nowoczesnych ceramicznych obrazów na ścianach).
Czy wiecie, że…
- To bardziej arabskie miasto niżeli sycylijskie?
- Miasto miało jeden z najstarszych parlamentów na świecie?
- Ma na Sycylii największą flotę kutrów i łodzi rybackich?
- Jest liderem w połowie - wysoko cenionej w gastronomii - krwistoczerwonej krewetki?
Te ciekawostki prowadzą nas w kierunku wartych odwiedzenia paru istotnych, na mapie Mazara del Vallo, punktów turystycznych.
Idąc deptakiem wzdłuż wybrzeża zza palm Giardino Normanno wyłania się Katedra Najświętszego Zbawiciela, przerobiona w l. 1088-93 z meczetu. Po ceramicznych schodkach wspinamy się ku placu Mokarta i widocznemu z deptaka tzw. Łukowi Normandzkiemu, pozostałości po zamku Rogera I z Altavilla.
Zaczynamy od najpiękniejszego placu zachodniej Sycylii - Piazza della Repubblica w otoczeniu katedry, seminarium duchownego z muzeum diecezjalnym, pałacem biskupim i ratuszem. Po środku placu dumnie stoi pomnik patrona miasta - Św. Wita (z 1771 r.), który w zachodniej Sycylii nawracał ludność na chrześcijanizm.
Stąd, gdziekolwiek byśmy nie skręcili, wchodzimy w labirynt uliczek. Gdzieniegdzie nad głowami wiszą nam kolorowe lampiony, zza rogu wyłaniają się kolejne ceramiczne obrazy, knajpki schowane np. w klatce schodowej.
Co chwilę przed oczami staje nam kościół, pozostałości po nim, czy muzea (często powstałe na dawnych kościelnych obiektach, tj. np. kościół San Bartolomeo, w którym obecnie znajdują się muzealne zbiory).
Jednak największe wrażenie robią na mnie pozostałości po kościele Sant’Ignazio, w którym brakuje … dachu. Teraz wyglada trochę jak małe koloseum. Podobno zawalił się w latach 30-tych XX w. Nie dziwię się, że obiekt stanowi idealną scenerię pod cywilne śluby i sesje fotograficzne.
4. TERME AQUA PIA MONTEVAGO
czyli gorące źródła w zachodniej części Sycylii okazały się dla nas istnym wybawieniem, gdy za oknem kolejny dzień z rzędu lało.. niestety pogoda kompletnie nas zaskoczyła!
Docieramy również podczas ulewy. Nie wyobrażałam sobie korzystania z uroków term podczas gdy z nieba lała się zimna woda. Jednak wszystkie dostępne w obiekcie baseny oferowały wodę o temperaturze minimum 35 stopni C zatem nie pozostało nam nic innego jak wylegiwać się w ciepłych zbiornikach, aż skóra przypominała rodzynkę.
Najbardziej upodobaliśmy sobie tą bardziej (jakby) starożytną część, z pozostałością młynu, zapachem lekkim siarki, małych wodospadach buchających z kamiennych ścian. “Rwąca” rzeka w dżunglowych klimatach dodawały uroku i egzotyki miejsca.
Nie było zbyt wielu klientów (przez pogodę) i recepcjonista sprzedający bilety do term zlitował się nad nami dając zniżki na cały pobyt dla naszej rodziny. Pamiętajcie że wszędzie we Włoszech (łącznie z Sycylią) na obiektach basenowych (nawet pod chmurką) wymagany jest czepek.
W Termach Aqua Pia jest kiosk ze snackami i hotel spa, także warto mieć to na uwadze, gdy organizujemy sobie wypad w te rejony, a może i nocleg.
5. PARK NARODOWY ZINGARO
w moim odczuciu jest dobry na każdą pogodę, a nawet chłodniejsze dni sprzyjają trekkingowi wzdłuż wybrzeża/ parku z widokiem na morze. W upale przedzieranie się przez kilka do kilkunastu kilometrów (w zależności od waszych górskich preferencji) jest zdecydowanie łatwiejsze w chłodzie niż nieznośnym upale.
Po szczegóły dotyczące tego parku zapraszam Was do innego artykułu.
6. INNE WARTE POLECENIA
Jeśli jednak pogoda, czego serdecznie Wam życzę, będzie sprzyjać (co raczej należy do normy) a interesuje Was dalsza eksploracja Sycylii zajrzyjcie jeszcze do tych artykułów:
- Ustica - magiczna wyspa w pobliżu Palermo
- Wulkan Etna - wejście na szczyt
- Selinunte - największy park archeologiczny Europy
- Zingaro & Castellammare del Golfo w jeden dzień
- Atrakcje Palermo
- Wakacje w gaju oliwnym - nasz dom (oferta) i propozycje wypoczynku
- Erice i Wyspy Egadzkie (Favignana)
- Sciacca, Sambuca di Sicilia oraz Schody Tureckie
- Syrakuzy: Ragusa i Noto
Jeśli jednak samodzielna wyprawa przyprawia Was o dreszcze i wolicie zorganizowaną wycieczkę, to od kwietnia do października na Sycylię czarterem można się wybrać z ITAKĄ! Zobaczcie ich bogatą ofertę pobytów.
Bo czyż dla takich niespodziewanych widoków nie warto trochę poeksplorować?;)
Fot. Trapani, Mazara del Vallo, Termy Montevago
