luty 04, 2019

TAJLANDIA - KTÓRĄ WYSPĘ WYBRAĆ?

Do Tajlandii można by wracać co roku i co roku wynajdywać na niej turystyczne bądź mniej turystyczne perełki, eksplorować od zera bądź zgłębiać tajniki ulubionych miejsc, atrakcji turystycznych, kuchni tajskiej czy sportu tj. muay thai.

styczeń 19, 2019

PÓŁWYSEP SAMANA

styczeń 15, 2019

DOMINIKANA NA WŁASNĄ RĘKĘ

Z każdym rokiem w sieci można znaleźć coraz więcej informacji o przeróżnych kierunkach podróżniczych świata, o których samodzielną eksplorację można się pokusić, lecz nadal bardziej popularną i wybieraną opcją jest ta z agencją podróży, która pobyt zorganizuje nam od A do Z. W rezultacie płaci się za transport, nocleg i ewentualnie pełne lub częściowe wyżywienie w danym obiekcie. Dodatkowe wycieczki można wykupić sobie na miejscu. Chyba nie jest to zaskoczeniem, że taka podróż będzie nas dużo więcej kosztować. Agencja też przecież musi na tym coś zarobić. To takich krajów zdecydowanie należy Dominikana.

sierpień 11, 2009

CZAS W TORONTO/ MISSISSAUGA

Z wizą kanadyjską w paszporcie, przekraczaliśmy znany nam most nad Niagarą z większą pewnością. Lada chwila oczekiwaliśmy na stacji autobusowej w Niagara Falls po stronie Kanady na autobus do Toronto, skąd odebrać nas miał mój dawno niewidziany kolega z podstawówki - Marcin. Nie widzieliśmy się więcej czasu niż się znaliśmy, ale bardzo się przyjaźniliśmy jako dzieci. Zatem samo oczekiwanie było bardzo emocjonalne.

sierpień 04, 2009

NASHVILLE I ODROBINA COUNTRY

Dotarliśmy do amerykańskiego miasta muzyki country autobusem Greyhound 5 godzin po czasie. Zmęczona, spocona, „rozlazła” i z nasilającą się migreną czekałam na Krzyśka na terminalu autobusowym a on równie przemęczony ruszył w miasto w poszukiwaniu taniego hotelu. Mijały kolejne minuty, gdy w końcu wrócił.

sierpień 02, 2009

PO ATRAKCJE DO ORLANDO

Pobudka piąta rano. Czterdzieści minut później kierowca autobusu “Star Bus”, jadącego w kierunku Orlando, ściągał nas na recepcję „The Clay”.

czerwiec 22, 2009

TAYRONA PARK

Strułam się po raz kolejny… O ile przez wcześniejsze dni brzuch tylko lekko pobolewał, tak z każdą chwilą ból narastał aż kończyło się na uśmierzaniu go niezawodnymi lekami rozkurczowymi. Do tego doszło parę innych żołądkowych rewelacji. Wertowałam w głowie minione dni, by zlokalizować powód bólu. Krzysiek czuł się wyśmienicie, więc nasza dieta jakoś musiała się od siebie różnić. Liczyłam, że ten dyskomfort nie potrwa długo.

czerwiec 18, 2009

RAJSKIE KARAIBY

Podróż autobusem w kierunku Morza Karaibskiego trwała w nieskończoność... (siedemnaście godzin, zamiast czternastu, jak oferowała korporacja przewozowa), wymęczyła nasze dupska (przez nieustające siedzenie i ciasnotę) i głowy (przed nami rozsiadła się głośna i „wielka” rodzina kolumbijska rozkładając siedzenia na naszych kolanach) a do tego była niemiłosiernie droga (bo ten rarytas kosztował nas niebagatelne sto pięćdziesiąt złotych od osoby).

czerwiec 16, 2009

MEDELLIN – MAFIA I PIĘKNE KOBIETY

W drodze do Medellin mijamy słynną “zona cafetera” – jedziemy wzdłuż tzw. “stref kawowych”. Wielkie połacie drzewek kawowych porastały tu każdy skrawek wzgórza. Było bujnie, zielono, magicznie.

czerwiec 14, 2009

CALI I JEGO SŁYNNE ZOO

Cali stanowić miało dla nas dłuższy przystanek. Trzeba nam było odpocząć w końcu od tego przemieszczania się, ciągłej parodniowej podróży. Warto było zatem znaleźć jakieś ciekawe atrakcje w tym miejscu. Cieszyliśmy się, że droga od Cali cieszyła się już lepszą renomą i że stres spowodowany jazdą mógł być zdecydowanie mniejszy.