listopad 17, 2015

WARSZAWA DA SIĘ LUBIĆ…

… jak śpiewał Adolf Dymsza. I w niej przyszło nam mieszkać. Tu lub w okolicach osiadły nasze rodziny i właśnie w stolicy przyszło nam stworzyć naszą własną rodzinę. Tu się uczyliśmy, wchodziliśmy w dorosły świat, zaczęliśmy dostrzegać ogromne zmiany, które w biznesowym mieście widoczne były na każdym kroku. Przyjezdnego z innego miasta czy wsi Warszawa może przerażać, przytłaczać i onieśmielać. My widzimy jej ogromne plusy, wielkie szanse i doceniamy za możliwości, które nam stworzyła.

listopad 04, 2015

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE CZ. 2 (2015)

Dziś czekał nas szlak w miejsce upiorne, straszne, o którym mówią legendy, ale i historia jego jest bardzo bogata. To Łysa Góra będąca drugim najwyższym szczytem pasma Łysogór Gór Świętokrzyskich, zwana również Łyśćcem lub Św. Krzyżem.

październik 31, 2015

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE JESIENIĄ (2015)

Pełne słońca dni powoli ustępowały miejsca tym bardziej szarym, melancholijnym i chłodniejszym. Mgliste, dżdżyste, lecz wydawałoby się bardziej kolorowe poranki dawały o sobie znać. Senność, niekontrolowane lenistwo, hektolitry wypijanej kawy i oczy prawie codziennie na wpół otwarte przypominały o nadchodzącej jesieni.

sierpień 19, 2015

ZACHODNIOPOMORSKIE. OKOLICE DARŁOWA

Spędzając kolejne i kolejne i kolejne wakacje w Darłowie, nie sposób było nie wymyślać sobie odmiennych okolicznych atrakcji. Gdy już wydawało się, że miasteczko spełniło wszelkie nasze oczekiwania i zajrzeliśmy w każdy jego zakamarek, palec na mapie wędrował pod nazwę pobliskiej miejscowości - Dąbki. Potem właściwie to nadmorskie uzdrowisko stało się również naszym obowiązkowym punktem odwiedzin przy okazji urlopu w jego sąsiedztwie.

sierpień 17, 2015

DARŁOWO. JAK SIĘ NIE NUDZIĆ?

Polskie morze.. hm.. gdyby pogoda nie była tak nieprzewidywalna, jakość naszych plaż mogłaby konkurować z innymi europejskimi a może nawet niektórymi światowymi. Niestety mankamentem jest ta nietropikalna aura. Chociaż możliwe, że byśmy wtedy marudzili, że za gorąco...

sierpień 13, 2015

DARŁÓWKO. NAD MORZEM.

Można by powiedzieć, że wychowałam się nad morzem, bo spędzałam tam jako dziecko, a potem nastolatka całe wakacje letnie. W Darłowie (pod Koszalinem) miałam babcię, a to oznaczało, że rosłam z tą miejscowością, obserwując jej przemiany, oceniając je według własnego widzimisię i testując je na sobie. Miasto to dawniej było mniej rozbudowane, niż obecnie, lecz zawsze zaliczało się do rodzinnych kurortów.

sierpień 09, 2015

TATRY (2015), CZERWONE WIERCHY

Podnieśliśmy sobie poprzeczkę. Koniec z mazgajstwem! Czas na poważny szlak, taki parogodzinny. Cel: Małołączniak (2096 m n.p.m.) oraz przejście graniami przez Kondracką Kopę, Przełęcz pod Kondracką Kopą oraz Goryczkową Czubę aż do Kasprowego Wierchu (1987 m n.p.m.), (...)

sierpień 09, 2015

TATRY (2015), KOŚCIELEC

Nie mogliśmy darować sobie Kościelca ( 2155 m n.p.m.), w kierunku którego zmierzaliśmy za pierwszym razem. Tzn. ja tak nie do końca, bo ostatni raz w Zakopanem byłam 100 lat temu, więc szczerze Tatr nie znałam. Krzysiek wspominał nieznane mi szlaki, rzucał nazwami jak z rękawa, a ja tylko przytakiwałam i upewniałam się, czy nie będzie marudził, gdy zaniżę wyniki czasowe wejścia na szczyty czy pokonania szlaków w ogóle. Twierdził, że jesteśmy dla relaksu, więc niech będzie.

sierpień 08, 2015

W TATRY (2015)

W Zakopanem nie byliśmy razem wieki. Odstraszał nas tłum krupówkowy i specyfika miasta, wiecznie zapchana Zakopianka (przynajmniej tak trąbili w mediach) utrudniająca przyjemny dojazd i tłumy na szlakach. Na Tatry zdecydowaliśmy się spontanicznie, a nocleg rezerwowaliśmy z parogodzinnym wyprzedzeniem w szczycie sezonu letniego. Roztaczała się przed nami perspektywa spędzenia tygodnia w górach, pierwszy raz od pięciu lat bez dziecka, sami.

lipiec 16, 2015

SZCZYRK. NOCLEGI I GASTRONOMIA

Gdy już przygotujemy się do aktywnego czasu, jaki mamy spędzić w Szczyrku, pozostanie nam do wyboru miejsce noclegowe a potem niekończąca się liczba knajpek, barów i restauracji, gdzie fajnie by było dobrze zjeść. W jednym jak i drugim przypadku można polegać na opinii znajomych, bądź znaleźć takowe w sieci. A może lepiej pokierować się własną intuicją?