sierpień 12, 2014

O LISIE KTÓRY JEŹDZIŁ KOLEJĄ...

A właściwie o trzech lisach. Minęły już prawie 2 miesiące naszej podróży i muszę przyznać, że większość czasu w drodze spędziliśmy właśnie w kolei. O ile tą transsyberyjską wiodącą wzdłuż Rosji opisałam, wydaje mi się, całkiem dokładnie a i w Mongolii mieliśmy okazję jechać standardem międzynarodowym i lokalnym (które, tak dla przypomnienia, poza ceną nie różniły się zbytnio jakością od siebie), tak po stronie chińskiej nie ma dla niej konkurencji.

sierpień 12, 2014

GOLDEN BEACH & SUNASIA OCEAN PARK

W Dalian nie gonił nas czas, mogliśmy leniwie poddawać się błogości i nic-nie-robieniu. Podobało się, chociaż czasami człowieka ogarniało zdziwienie, że dookoła nic nie wzywa, nie każe biec i zwiedzać, zaliczać kolejnych turystycznych konieczności.

sierpień 08, 2014

DALIAN - NADMORSKA METROPOLIA

Gdy już znaleźliśmy się w 50-metrowym apartamencie z łazienką, kuchnią i sypialnią połączoną z małą częścią jadalną, z przyjemnością odetchnęliśmy z ulgą. Za oknem, z 26 piętra naszego wieżowca, rozciągał się piękny widok na Xinghai Square obecnie zastawionego potężnymi namiotami piwnymi, gdyż (tak się złożyło) odbywał się tu coroczny festiwal piwny (coś na miarę Octoberfest).

sierpień 08, 2014

KACZKA PO PEKIŃSKU I JAZDA NAD MORZE

Na pożegnanie z Pekinem, tuż przed pierwszą podróżą szybką koleją chińską, zafundowaliśmy sobie atrakcję pod postacią kaczki po pekińsku. W Chinach kaczkę można zjeść w wielu miejscach, ale nigdzie (podobno) nie smakuje tak dobrze jak w stolicy.

sierpień 07, 2014

SUMMER PALACE

Godziny w Pekinie uciekały a ilość atrakcji nie malała. Kolejny w planie był Summer Palace (Pałac Letni). Podniosłam sobie poprzeczkę i na cały dzień postanowiłam wybrać się tam sama z Julem.

sierpień 07, 2014

WIELKI MUR CHIŃSKI (MUTIANYU)

Czyż nie mówiłam, że nabraliśmy tempa podróżniczego? Otóż dzień kolejny to podbój Chińskiego Muru i jednej z jego odnóg leżącej blisko Pekinu.

sierpień 03, 2014

"TEMPLE OF HEAVEN" ORAZ "NIGHT MARKET"

Mimo że po trzech dniach spokoju, oswajania się z ruchliwym i kolorowym miastem oraz jednym dniu w Zakazanym Mieście, Krzysiek uznał, że chciałby się odprężyć w jakimś typowym parku Pekinu.

sierpień 03, 2014

ZAKAZANE MIASTO I PLAC TIAN'ANMEN

Do perfekcji opanowałam przygotowywanie posiłków dla Julka. Coś z niczego. I mimo, że bazowałam na ogólnodostępnych chińskich produktach lub lekko zachodnich z drogiego pobliskiego europejskiego sklepiku zajadał się tym, jak w Polsce. Pokrzepiło nas to i ze zdwojoną siłą rozpoczęliśmy dzień od najważniejszych atrakcji stolicy Chin.

sierpień 02, 2014

PEKIN. SPOKOJNE OSWAJANIE SIĘ

W nocy dopadła Julka "zemsta Faraona". Nawet bidul nie zdawał sobie z tego sprawy, że wymioty i biegunka mogą być oznaką jakiegoś niefajnego ataku bakterii.

sierpień 02, 2014

NIHAO CHINA

Lokalny pociąg wjechał na, rozgrzaną słońcem już od porannych godzin, stację w Zamyn-uud. Ledwo z niego wysiedliśmy, a do wagonów rzuciła się chmara pracowników kolei doprowadzając pociąg do czystości. Myli nawet okna od zewnątrz.