CO W ROSJI TRZEBA?

on lipiec 02, 2014

To, co lubię w podróżowaniu, wakacjach czy nawet krótkim weekendowym wypadzie poza stolicę, to poza atrakcjami miejsca, również wynajdywać informacje o regionalnych przysmakach czy rękodziełach, z którego miasto czy w ogóle kraj słynie.

WYSPA OLCHON

on lipiec 02, 2014

Poznane tuż przed wyjazdem z Listwianki wcześniejsze domowniczki naszego hostelu – młode Dunki – stwierdziły, że to, co w Rosji zrobiło na nich największe wrażenie to: St. Petersburg oraz Wyspa Olchon. Ten, kto docierał choć do jednej z typowych turystycznych wiosek nad Bajkałem, standardowo wybierał na kolejny swój podróżniczy krok dotarcie do Wyspy Olchon.

NIEKOŃCZĄCY SIĘ BAJKAŁ

on lipiec 02, 2014

Z Irkucka jak poparzeni pędziliśmy nad Bajkał. Dość kolei, dość goszczenia w posocjalistycznych betonowych miastach po dwa dni, czas nad jezioro, na łono natury! Irkuck powitał nas gorącem a strażnik dworca kolejowego wskazał jak dojechać na autobus do Listwianki – jednej z bardziej znanych przybrzeżnych wiosek Bajkału.

KOLEJ TRANSSYBERYJSKA

on lipiec 02, 2014

Krzysiek o kolei marzył od zawsze, bo kojarzyła mu się z niepowtarzalnym klimatem rozmów, biesiady i muzyki rosyjskiej zakrapianej wódką i dobrą zabawą. Towarzyszyły temu nietypowe widoki zza okna wolno sunącego się pociągu, którego celem zawsze była bezkresna Syberia.

PLAC CZERWONY KONIECZNIE

on lipiec 02, 2014

Być w Moskwie na bardzo krótko, oznacza obowiązkowo zawitać przynajmniej na Plac Czerwony i Kreml. Tak też zrobiliśmy. Wysiedliśmy na Placu Rewolucji, gdzie naszym oczom ukazał się Plac Teatralny a na nim słynny Teatr Bolszoj.

MOSKIEWSKIE METRO

on czerwiec 18, 2014

Nie przypuszczałam, że jedną z ciekawszych i niespodziewanych atrakcji stolicy, może okazać się metro. Wycieczka po przeróżnych stacjach stanowiła zaskakującą i zachwycającą przygodę dla nas, jak i dla Julka.

MOSKWO, ZDRASTVUYTYE!

on czerwiec 18, 2014

Nocleg w pociągu relacji Warszawa-Moskwa był komfortowy, choć podzielony na sen z lub bez Julka. Mogliśmy zaoszczędzić na bilecie, śpiąc z maluchem na jednej pryczy a do szerokich one nie należały. To spowodowało, że mimo wszystko dojechaliśmy do Moskwy przetrąceni.