poniedziałek, 25 marzec 2019

SPA POD WARSZAWĄ

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jeśli lubicie od czasu do czasu, tak jak my, odpocząć w bardziej luksusowych warunkach, typu hotel spa, ale nie macie sprawdzonych miejsc, naprawdę wartych polecenia, zapraszam do tego wpisu. Jeśli przy okazji lubicie, by w miejscu, w którym przyjdzie Was spędzić romantyczny, relaksacyjny czy bezmyślny czas (bez rozmyślania nad prozą dnia codziennego), podrzucam pomysły na okoliczne atrakcje.

PAŁAC ŻELECHÓW

Nigdy prawdopodobnie nie słyszałabym o Żelechowie, gdyby nie fakt, że od lat dziecięcych spędzałam tam czas u babci. Odkąd babcia nie mieszka w wielkim domu, oddalona od swych dzieci i wnuków, do miasteczka pod Garwolinem witamy przy okazji odwiedzin rodziny czy wizycie na cmentarzu.  Ale gdy parę lat temu okazało się, że na terenie dawnej szkoły (a potem internatu) i dużego parku, w którym umieszczono pałacyk, a po którym chodziliśmy dawno, dawno temu na spacery, w obawie że zamieszkujące je wrony stworzą sobie z nas toaletę:), powstało piękne spa, postanowiliśmy je odwiedzić. I do teraz byliśmy tam już kilkukrotnie. Obecnie możemy jedynie wypatrywać dobrych ofert cenowych, bo niestety od otwarcia ceny skoczyły na łeb na szyję i już trochę mniej nas na nie stać. Ale dla kogoś, kto ceni sobie luksus, chce odpocząć i w cenie noclegu przy okazji skorzystać z bogatej oferty dostępnej dla każdego gościa hotelowego, Pałac Żelechów polecam z pełną odpowiedzialnością.  

OFERTA SPA

Piękne tereny (w ciepłym sezonie przyjemnie jest wypić kawę czy piwo – bo Pałac sam produkuje w podziemiach piwo – na świeżym powietrzu pod parasolem), gustowne przytulne pokoje, bogate śniadania, podziemia stylizowane na zamkowe i łączące 3 budynki hotelu oferujące również zaplecze gastronomiczne oraz warsztaty z produkcji piwa pałacowego z jego degustacją oraz rozbudowana część basenowa zachęcają do spędzania w tym miejscu chociażby jednej doby. Na basenie można by spędzać cały dzień, mając do dyspozycji duży basen z wodą o temperaturze pokojowej, basenik zewnętrzny z podgrzewaną wodą (bo tu można pływać nawet zimą), brodzik dla dzieciaków oraz wiele leżanek z baldachimem na których można odpocząć, przysnąć, poczytać dobrą lekturę.  Tuż za rogiem otwierają się dla dorosłych drzwi części spa, czyli różnego rodzaju sauny (fińska, aromaterapeutyczna, parowa) oraz różne formy chłodzenia się po nich (zwykłym zimnym prysznicem, wiadrem wody z wiadra spadającego na głowę za pociągnięciem sznurka, drobinkami lodu którymi można się obmyć czy pookładać:), albo przejść się aleją niczym w dżungli (po brukowanym podłożu, z odgłosami dzikich zwierząt w tle i prysznicami reagującymi na ruch, które „atakują nas” z różnej strony, o odmiennej temperaturze wody i mocy wody-lekki deszczyk bądź ulewa). Na koniec można odpocząć i wyciszyć się w sali medytacji, w której leży się na białych skórzanych fotelach z podnóżkami, z wodą po kropelkach lecą z sufitu wprost do studzienki epatującej różnym światłem, ale całe pomieszczenie i tak spowite jest ciemnością.

Jeśli trafimy na „kalendarzową okazję”, typu Dzień Kobiet, Walentynki czy inne tego typu, hotel dodatkowo oferuje jakieś atrakcje, typu dyskoteka piątkowa w podziemiach Pałacu, spokojna muzyka przy akompaniamencie gitary do kolacji, ognisko na świeżym powietrzu czy połów ryb z hotelowego stawu.

Dla zainteresowanych i za dodatkową opłatą, można skorzystać z dodatkowych zabiegów typu masaż ciepłymi kamieniami, peeling ciała czy inne zabiegi upiększające.  Kolacja serwowana w hotelu również pozwoli poczuć się luksusowo i elegancko.

Hotel na pewno dysponuje wypożyczalnią rowerów lub kijków nordic walking, zatem pozwoli to zwiedzić okolicę. A jeśli mamy chęć po prostu udać się na dłuższy spacer, to zdecydowanie powinniśmy odwiedzić, ostatnio odrestaurowany, rynek tuż przy kościele. Żałuję, że nikt nie zadbał o więcej atrakcji czynnych każdego dnia, bo ryneczek jest po prostu pusty i wymarły.

OKOLICZNE ATRAKCJE

W niedalekiej odległości od Żelechowa, w Woli Okrzejskiej znajduje się Muzeum Sienkiewicza, zatem dla głodnych zwiedzania, jest to jakaś alternatywa. Nie odwiedziłam tego miejsca ale wiele o nim słyszałam. Zdecydowanie dalej, ale jednak w regionie, we wsi Mościska znajduje się park rozrywki dla dzieci „Farma Iluzji”. I o ile wstępnie ceny biletów wydawać się mogą wygórowane, tak cały dzień spędzony na świeżym powietrzu, zróżnicowane atrakcje dla dzieci które oczopląsu od kolorów dostają i nie wiedzą, od czego zacząć, jest tego warte. My odwiedziliśmy miejsce tylko raz, spontanicznie zapraszając do towarzystwa rodziców z dziećmi z przedszkola Julka. W szczerym polu, gdzie zrobiono parking, pojawiła się cała zaproszona ekipa.

Fot. Żelechów, hotel spa & okoliczne atrakcje.


FARMA ILUZJI

Na iluzję napotykaliśmy się co krok, a to dziwnie zawieszony na wysokości 1-ego piętra kran z płynącą z niego wodą, a to domek do góry nogami, po którego wnętrzu się chodziło próbując nie przewrócić się rzez dziwnie działający błędnik, a to stolik z którego wyłaniała się nasza głowa na patelni:). Wizualne zagwozdki gdzie rodzic stawał się mniejszy od swojego dziecka, wspólna przejażdżka na miotle Baby Jagi nad lasami i górami czy możliwość przywitania się ze swym cieniem, by na koniec zobaczyć przedstawienie magika na żywo.

A CO POZA ILUZJĄ?

Na tym ogromnym terenie były przeróżne zręcznościowe atrakcje: leśny labirynt, kolorowe przejście przez kręcącą się rurę, parki linowe czy przeciąganie się z tratwą za linę po małym bajorku jak i spokojniejsza część spacerowa jak park dinozaurów ukrytych wśród wysokich traw.

Jeśliby nasze dzieciaki nadal niewystarczająco się zmęczyły polecam wysłanie je na skakanie na dmuchańcach czy kąpiel w wielkim basenie również z pontonowymi zjeżdżalniami i przeszkodami. W parku znajdziemy parę punktów gastronomicznych z naprawdę dobrymi posiłkami. Jest domowa kuchnia jak i smakowite hamburgery. Te drugie można zjeść sobie bujając się na hamakach czy przy stoliku „pod gruszą” (lub innym tego typu drzewem:). Na deser lody po drugiej stronie parku, wypoczywając na plaży z widokiem na kolejne bajorko.

Z Farmy Iluzji wszyscy wyjeżdżamy przyzwoicie zmęczeni i usatysfakcjonowani.

Fot. Farma Iluzji, cz. 2 (2017).

Wyświetlony 225 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 08 kwiecień 2019

7 komentarzy

  • nieznanemiejsca.blogspot.com
    nieznanemiejsca.blogspot.com wtorek, 16 kwiecień 2019

    Podejrzewam, że dużo czasu minie zanim znajdziemy chwilę na wyjazd do spa ale dobrze wiedzieć o takim miejscu :)

  • Asia
    Asia sobota, 13 kwiecień 2019

    Karolina, Łukasz, Dee - jak wspomniałam, jeśli ktoś faktycznie lubi takie obiekty, to to miejsce polecam z całego serca! Nie każde spa ma w cenie pokoju tyle gratisowych atrakcji, w części spa można spędzić cały dzień, nie tylko pluskać się w basenie. A piwo to taki dodatkowy nietuzinkowy element, dobre, ładnie podane i można kupić na wynos w pięknej pałacowej butelce w prezencie:)
    Farma Iluzji to zabawa dla starszych i młodszych, chociaż oczywiście bez dziecka sami pewnie byśmy się nie wybrali:)

  • Asia
    Asia sobota, 13 kwiecień 2019

    Mrotshny , rozbawił mi Twój wpis. Faktycznie, mogła by zapomnieć o koncercie, albo pokochałaby Cię jeszcze bardziej. Tyle atrakcji podczas jednej wyprawy:)

  • Dee
    Dee czwartek, 11 kwiecień 2019

    Też lubię od czasu do czasu spędzić weekend w spa. I zazwyczaj wtedy zwiedzam okolicę, jak wy. Ten Park Iluzji bardzo mi się spodobał.

  • Łukasz
    Łukasz czwartek, 11 kwiecień 2019

    Farma Iluzji wygląda super... sądzę, że naszej Nadii na pewno spodoba się w tym miejscu.
    dzięki za namiar.

  • Karolina
    Karolina czwartek, 11 kwiecień 2019

    Ale świetne miejsce! Weekend w takim SPA to mój wymarzony pomysł na totalny relaks. I jeszcze to rzemieślnicze piwo... Extra! :)

  • Mrotshny
    Mrotshny czwartek, 11 kwiecień 2019

    Będziemy W Warszawie a czerwcu przy okazji koncertu Dead Can Dance, ale chyba nie pokażę mojej dziewczynie tego SPA, tym bardziej w tak atrakcyjnym Pałacu, bo Inne moje plany mogą wziąć w łeb ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. HTML code is not allowed.