03 Wrz

NAD WIGRY Z DZIECKIEM

Posted by

Wakacje w Polsce nie muszą być nudne ani monotonne. A nawet na Podlasiu można je urozmaicić i na chwilę zapomnieć o eksplorowaniu terenów Biebrzańskiego Parku Narodowego. Alternatywa wyprawy na Suwalszczyznę w zapowiadającym się ciut gorzej pogodowo dniu, wydawała się być strzałem w dziesiątkę.

MUZEUM WIGIER

Mimo 60-kilometrowego odcinka od naszej podaugustowskiej kwatery, do Starego Folwarku dotarliśmy tuż przed rozpętaniem się prawdziwego armagedonu na niebie. Gdy za oknem szalały drzewa, deszcz wydawał się być napędzany mocnymi podmuchami wiatru, my w spokoju przekraczaliśmy próg bardzo nowoczesnego i interaktywnego Muzeum Wigier. W modernistycznych wnętrzach budynku, powstałym na dawnych murach Stacji Hydrobiologicznej, z pomocą przenośnego, elektronicznego przewodnika przemierzaliśmy kolejne, kolorowe sale prezentujące tereny Wigier. Trochę historii założyciela Stacji, mnóstwo eksponatów przyrodniczych, możliwość "zanurkowania" w odmętach wigierskich, podglądając chociażby głębokowodną sieję. Odsłuchanie śpiewu tak licznych gatunków ptaków Podlasia, rozpoznawanie zwierząt po śladach, podziwianie mniejszych zwierząt przedstawionych w rozmiarze XXXL.

5. zwierzeta wigier

KLASZTOR KAMEDUŁÓW NA WIGRACH

Tuż za rogiem, na małym półwyspie na Wigrach i na wzgórzu usytuowany stoi Klasztor Kamedułów. Moja subiektywna rada: warto wczłapać się na wieżyczkę obiektu w celu podziania majestatycznego pejzażu na Wigry oraz komplet dachów domków tuż na podwórzu Klasztoru. Wnętrza kościoła również zasługują na odwiedziny. Natomiast apartamenty papieskie oraz podziemia Kościoła pozostawiam do Waszej decyzji. Bardzo przyjemnie jest pogubić się na terenach Klasztoru, odpocząć na kawie czy nawet podlaskiej przekąsce w klasztornej restauracji.

Cenowo: parking: 5 zł, wejście na wszystkie atrakcje obiektu: 12 zł (bilet normalny), danie restauracyjne: ok. 12 zł.

18. klasztor na wzgorzu

KOLEJKA WĄSKOTOROWOWA

Dzień z dzieckiem na Suwalszczyźnie musiał zakończyć się 2,5-godzinną przygodą w Kolejce Wąskotorowej w miejscowości Płociczno Tartak. 10 km spokojnej trasy wśród pachnących lasów, parę przystanków po drodze z widokiem na Wigry czy ciepłą, grillowaną przekąskę na końcu wyprawy, kiedy to kolejka musiała zawrócić do Płociczna. 30 zł za bilet normalny, 4  wagoniki wypełnione po brzegi dzieciakami, przekąski po drodze (o które trzeba zadbać samodzielnie) i  mnóstwo ciekawych historii puszczanych z głośnika kolejki. W punkcie skąd ruszała kolejka można zjeść coś ciepłego (karczma czynna do ok. godz. 22), poszwędać się po terenie stacji, na której pasą się kózki,  baranki (z tego, co pamiętamy) i jakiś kucyk.

52. okno na podlasie

Wracamy wieczorem, wzdłuż trasy , którą pokonywała kolejka. Komórkowy GPS jest niezastąpiony. Możemy gubić się bez stresu:).

Fot. Suwalszczyzna z dzieckiem, 2017.

Fot. Suwalszczyzna z dzieckiem cz. 2, 2017.

Leave a comment

Make sure you enter the (*) required information where indicated. HTML code is not allowed.