31 Paź

USTICA. ROCZNICA ŚLUBU CZY NURKOWANIE?

Dziesiąta rocznica ślubu.. wspólny czas minął tak szybko, że nie zdążyliśmy nawet tego zarejestrować. Ten dzień przypadał na okres naszych wakacji na Sycylii, więc bez zastanowienia zdecydowaliśmy się na powrót na Ustikę (wł. Ustica), na którą zabrała nas włoska rodzina 12 lat wcześniej. Wtedy ja osobiście poznawałam dopiero Sycylię, więc ta maleńka wysepka wyryła się w mojej pamięci na dobre. Na myśl spędzenia tu romantycznego weekendu, przebieraliśmy nogami i zastanawialiśmy się, czy od tego czasu ta maleńka, na kształt żółwia, kraina zmieniła się choć trochę i czy da nam się poznać od ciut innej strony. Nie zawiedliśmy się. Rozkochała nas w sobie na nowo. Chętnie tam jeszcze kiedyś wrócimy… 

WULKANICZNA WYSPA

Ustica, jak i inne wysepki Sycylii, to również wulkaniczny twór. Nie posiada piaszczystych plażyczek, lecz bardzo ostre, skaliste podłoże, w nielicznych miejscach usypane kamieniami. Jednak mnogość lazurowych zatoczek, tajemniczych grot, urwisk i widowiskowych klifów, powoduje, iż oczy nie potrafią nacieszyć się tymi egzotycznymi widokami na szybko.

Od morza wygląda dość surowo, lecz dzięki rejsowi można poznać ją z każdej strony. Środek wyspy to część miasteczka, zabudowa z wąskimi, jednokierunkowymi uliczkami, ściany z zachwycającymi muralami (odnalazłam jeden sprzed 12 lat:), placyk z małymi sklepikami, kawiarniami, kramami z pamiątkami, piękny kościół. Parę kroków w górę, klucząc kolejnymi uliczkami, można dotrzeć do ukrytych w pięknej roślinności domostw czy apartamentów pod wynajem. Stąd rozciągają się szlaki w kierunku linii brzegowej i zony A obszaru chronionego rezerwatu morskiego. Tutaj udawaliśmy się na plażowanie, gdyż pływanie z brzegu nie jest zakazane (Caletta i Cala Sidoti). Zielony szlak zwany Sentiero di Tramonto wiedzie na wzniesieniu z widokiem na zielone tereny prywatnych domostw, rolniczych poletek. By dotrzeć na plażę na piechotę musimy pokonać ok. 3 km ( ok. 45 minut spaceru). Równolegle do szlaku, blisko linii brzegowej, biegnie droga asfaltowa, którą skuterem bądź busem/taksówką można dotrzeć pod wskazane miejsce (również na plażę).

 

USTICA TAJEMNIC

Ze względu na surowy charakter linii brzegowej stanowiła idealne bazowe miejsce dla piratów i więźniów w dawnych czasach. Obecnie zamieszkana jest przez ok. 100 rodzin (informacje od naszego gospodarza) i to właśnie „jedna wielka rodzina” zarządza i wyspą i całym biznesem na niej. Ma to swój urok, bo obcy się tu nie sprowadzi.

Ze względu na swą oryginalność (bogactwo lądowe, ale i podwodne), powstał tu w 1986 r. rezerwat morski Area Marina Protetta, z wydzielonymi strefami na żeglarstwo, rybołówstwo oraz rejsy statków turystycznych. Wody Ustiki kryją mnóstwo tajemnic: wraki statków, groty, kaniony podwodne. Tutaj można spotkać krewetki (jest nawet grota krewetek - Grotta dei Gambieri), rozgwiazdy, meduzy, przeróżne ryby a zdarzają się nawet żółwie morskie.

NURKUJEMY?

Jeśli nie jesteście zawodowymi nurkami, rejs motorówką, czy statkiem z przeszklonym dnem z możliwością nurkowania z rurką, powinien was również zadowolić. Tym razem zdecydowaliśmy się na motorówkę w gronie paru turystów. Koszt takiej atrakcji to ok. 20 EUR/ osobę i mimo założenia 2 godzin na wodzie, byliśmy zdecydowanie ponad 3. Przewodnik, mimo opowiadania tych samym historii wyspy jak i ciekawostek dotyczących linii brzegowej po raz n-ty (urwiska samobójców, wskazywania tajemniczych kształtów skalnych upodabniających się do: butelki, serca, Matki Boskiej, byka itd., wewnętrznego basenu przy latarni morskiej, miejsca dyskotek miejscowych itd.), nie wydawał się być znudzony a przeciwnie – uśmiechnięty, otwarty i taki piano, piano.. (bez pędu).

Zatrzymaliśmy się w paru wyznaczonych miejscach na kąpiel, wpływaliśmy do grot (na co nie odważylibyśmy się, gdybyśmy pożyczyli motorówkę na nas dwoje), unikaliśmy meduz (których oparzenia w tych okolicach są bardzo bolesne i zostawiają ślady na dość długo), próbowaliśmy wypatrzeć jakieś barwniejsze rybie okazy. Zdecydowanie „zatykające” obrazy to podwodne kaniony. Wydawały się takie nieodgadnione, bez końca i dość przerażające (ale to dlatego, że mam bujną wyobraźnię).

By wybrać organizatora wycieczki, wystarczy udać się do portu. Jak wspomniałam wcześniej, Ustica to jedna wielka rodzina, więc nie ma tu konkurencji, ceny są te same. My zdecydowaliśmy się na ofertę Sycylijczyka, który zaproponował nam darmową podwózkę do naszego apartamentu (ok. 2 km w górę) z portu. Stwierdził, że „z nudów i że i tak jechał w tym kierunku a bez sensu, byśmy taki kawał szli z bagażami”. Najpierw zdążył wydzwonić naszego gospodarza i potwierdzić nasz przyjazd. Żeby tej gościny było mało, gospodarz naszego lokum zasmucony był, że nie poinformowaliśmy go o godzinie rejsu, bo sam by po nas wyjechał.

NOCLEGI NA USTICE

Tutaj można przebierać w bogatej ofercie noclegowej. Można wybrać sobie mieszkanie w samym centrum małego miasteczka (tak jak mieliśmy okazję to uczynić za pierwszym razem), bądź zaszyć się gdzieś w jej głębi, gdzie skazanym się jest na własne nogi lub pożyczenie skutera (to ze względu na nasze różne przeżycia odpadało). Nasz apartament – w Casa Terranova była jak marzenie, idealny wybór na okazję, dla której tu przybyliśmy. Magiczny ogród z egzotyczną roślinnością, piękny zadbany pokój w tradycyjnym, włoskim stylu, wyśmienite śniadania na dachu posesji z widokiem na granatowe morze okalające wyspę, zwierzęta kręcące się po domostwie i nad wyraz ciepli właściciele Terranovy.

Stąd pokonywaliśmy pieszo spokojny odcinek do miasta po prowiant na plażę czy całodniowe przekąski (ok. 15 minut) i stromy odcinek w lesie do plaży (3 km). Przyzwyczailiśmy się do niemiłosiernego upału, a wybitnie słoną wodę spłukiwaliśmy z twarzy kranówką. Nurkowanie z rurką od strony plaży również polecam. Woda jest płytka i bardzo przejrzysta, lecz konieczne jest posiadanie butów do chodzenia po trudnym podłożu, by nie pokaleczyć stóp.

JEDZENIE NA USTICE

W knajpach można tu przebierać i każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. My nieustająco zakupywaliśmy w panificio po kawałku: pizzy, potrawek z makaronu zasmażanego, sałatki z owoców morza czy arancini. To są przysmaki, które cenowo nie różnią się od tych na stałym lądzie (jeśli tak w ogóle można mówić o Sycylii:).

JAK DOTARLIŚMY NA WYSPĘ?

Na Usticę można dopłynąć promem z Palermo (ok. 2,5 godziny) lub szybciej – wodolotem (1,5 godziny za 23 EUR/ osobę; prom jest proporcjonalnie tańszy). Zawsze warto wykupić je z wyprzedzeniem, jeśli mamy taką możliwość. Ale nawet w sezonie nie było z nimi problemu. Miejsca nie są numerowane.

Jeśli zastanawiacie się, co można robić na wyspie więcej poza nurkowaniem, plażowaniem, smakowaniem się w tamtejszej kuchni i odbywaniem pieszych wypraw, zajrzyjcie po wiele cennych informacji na stronę. Znajdziecie tam również sporo ciekawostek dotyczących: historii wyspy, miejsc do zwiedzania, szczegółów dotyczących podróżowania na wyspę i po wyspie.

Skuszeni? Zostawcie komentarz.

Fot. Ustica na romantyczny weekend, transport, plażowanie, wnętrze wyspy (2016).

Fot.Rejs wokół wyspy i kuchnia na Ustice (2016).

Comments

  • Zastrzyk inspiracji

    Przyznaję - nie miałam pojęcia o istnieniu tej miejscowości i żałuję, bo wygląda na bardzo przyjemne miejsce z fajnym klimatem:) Bardzo fajny pomysł na spędzenie rocznicy :)

    Zastrzyk inspiracji niedziela, 06 listopad 2016 10:54
  • Asia

    Jaki tam wstyd Antonina, to jest tak malutka wyspa, że pewnie północne Włochy nigdy o niej nie słyszały:) Ale to jakaś alternatywa dla bliskich, a jednak egzotycznych, wakacji.

    Tak, tamtejsza aura idealna nawet w komputerze na nasze listopadowe dni.

    Asia piątek, 04 listopad 2016 20:50
  • Antonina

    Właśnie zwiększyła się moja wiedza geograficzna, bo nie miałam pojęcia o Ustice. Trochę wstyd jak na maturę z geofrafii i studia z turystyki ;) Wyspa wygląda wspaniale, idealne miejsce na relaks, plażowanie połączone ze zwiedzaniem. No i te słoneczne zdjęcia, dodają energii w to jesienne popołudnie!

    Antonina piątek, 04 listopad 2016 15:23
  • Asia

    Dzięki Pat;)

    Asia czwartek, 03 listopad 2016 21:07
  • Pat

    Wszystkiego dobrego na następne 10 lat!

    Pat środa, 02 listopad 2016 22:12
  • Asia

    Dzięki Olka:). Każdego ciągnie tam gdzie się dobrze czuje, miło wspomina lub czuje to COŚ:) życzę by i Wasza wyszła cudownie!

    Asia środa, 02 listopad 2016 21:26
  • Asia

    Aga, na Sycylii nie widywaliśmy za bardzo Polaków a na Ustice trafiła nam się rodzina, na którą napotykaliśmy się co chwilę. I ten mecz był za każdym razem tematem naszych rozmów, już nie mówiąc o Włochach, którzy dowiadywali się, ze jesteśmy z Polski i stwierdzali, że nasi piłkarze to prawdziwa klasa:) tak odchodząc od tematu Ustici:)

    Asia środa, 02 listopad 2016 21:24
  • Olka

    Przede wszystkim gratulacje z okazji 10-tej rocznicy ślubu. A wybór Włoch na jej spędzenie to według mnie strzał w dziesiątkę. My na taką okrągłą rocznice pewnie wrócimy do Albanii, gdzie się zaręczyliśmy. ;)

    Olka środa, 02 listopad 2016 18:59
  • Agnieszka

    Pewnie, że jestem skuszona, by tam pojechać :) Ciepło, woda, plaża, nurkowanie... I te świeże i pyszne owoce! A na koniec zdjęcie meczu Polska-Portugalia, kiedy wynik był taki, jaki powinien być na końcu :D

    Agnieszka środa, 02 listopad 2016 18:44

Leave a comment

Make sure you enter the (*) required information where indicated. HTML code is not allowed.