piątek, 06 maj 2016

MAJÓWKOWE INSPIRACJE

To przede wszystkim: uruchomiony w lutym 2016 roku - Hotel Pałac Alexandrinum mieszczący się około 20 km od Warszawy, w wiosce Krubki - Górki oraz klimatyczna kawiarnia Cafelokomotywa, która ukryła się we wnętrzach Dworca PKP w Otwocku. Mimo że istnieje już podobno od 7 lat, to dla mnie miła i zaskakująca wiadomość, jako że w tych okolicach się wychowywałam a miasto od zawsze jakby wymarłe i nijak nie chciała się rozwijać kulinarnie - knajpowo - klimatycznie - dla mieszkańców.

HOTEL PAŁAC ALEXANDRINUM

Niech nie będzie dla Was zaskoczeniem, że jesteśmy niskobudżetowymi backpackerami. Jesteśmy wtedy gdy trzeba, gdy mamy chęć, gdy nie ma powodu, by wydać więcej, ale zawsze wyszukujemy przede wszystkim okazji różnego typu, zaspokajając swoją ciekawość i różne inne bodźce. Gdy mamy za sobą dość męczący okres w życiu (praca, zima, stres itp.), gdy mamy chęć uczcić coś wyjątkowego, gdy dawno nigdzie nie wyjeżdżaliśmy i najbliższy czas na to nie wskazuje, gdy mamy chęć spędzić romantyczny weekend lub chociaż dobę (bez dziecka) i poddać się uciechom cielesnym i mentalnym (masaże, zabiegi spa itd.), albo gdy po prostu znajdujemy super ciekawą propozycję (czyt. niska cena w stosunku do bogatej oferty), decydujemy się na hotel typu spa.

KONKURENCYJNA OFERTA

Tak też trafiliśmy, dosłownie parę dni przed popularną wyjazdowo wśród Polaków majówką, na dobrą ofertę nowego Hotelu Pałacu Alexandrinum, który bynajmniej swoim majestatem nie przypominał nowoczesnej budowli a właśnie pałac z dawnych, dawnych czasów. Niepewność co do trafności wyboru zaświtała w głowach, gdy hotel w tak gorącym urlopowo okresie oferował jeszcze parę sztuk pokoi. Oszukane zdjęcia na stronie, błędne wysokie noty gości, niedobre jedzenie? Musi być jakiś haczyk! Haczyk był taki, że owy hotel spa otwarto zaledwie parę miesięcy wcześnie i jeszcze odpowiednia reklama obiektu nie zdążyła się rozprzestrzenić w oka mgnieniu. Tyle, że o ile ten fakt mógłby nie do końca cieszyć właściciela Alexandrinum, nas zachwycił dodatkowo. Pustki na basenie, jacuzzi i saunie.. czego chcieć więcej podczas relaksacyjnego pobytu we dwoje?

12-hektarowy ogród ze (na pierwszy rzut oka laika) starodrzewiem, alejkami (do eksplorowania jego zakątków przez dzieciaki, do jeżdżenia na rowerkach, czy długich spacerów dla wszystkich) wśród drzew, śpiewu ptaków (tak melodyjnych na wiosnę), prowadzącymi na tyły Pałacu i szykującego się na ciepły sezon ogródka barowego, plac zabaw dla najmłodszych, mniejsze i większe stawiki, niewielką plażę i teren pod organizację imprez plenerowych (koncertów, pikników itp.).

WNĘTRZA I OTOCZENIE HOTELU

Luksusowy Hotel stworzony tutaj od zera, ma swym wyglądem przypominać dawne jego czasy. A na tym terenie, będącym obecnie odgrodzonym od maleńkich wiosek potężnym betonowym murem, stał dawniej dworek, będący niegdyś w posiadaniu syna Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dworek odwiedził również Car Rosji - Aleksander I. Niestety dwór w Krubkach spłonął podczas II w. św.

Wnętrza Pałacu tętnią luksusem, elegancją wyważoną w paru zaledwie odcieniach (bieli, ecru, złota) a stałym elementem każdego pomieszczenia są posągi i popiersia kształtnych, rubensowskich piękności. Herb dumnie prezentujący się tuż od wejścia do hotelu, marmurowe podłogi i filary, wnętrza rozświetlone bogatymi żyrandolami - to wszystko onieśmiela, a jednocześnie powoduje, iż czujemy się wyjątkowo. Nadal nie dowierzamy, iż za dobę ze śniadaniem, z tym całym przepychem i dogodnościami spa płacimy zaledwie 295 zł (dzięki wypracowanej również zniżce na booking.com).

Pokój wprowadza jeszcze w większe osłupienie, choć widzieliśmy niby zdjęcia wcześniej na stronie Pałacu. Tutaj ta dostojność wystroju czasów poniatowskich miesza się z nowoczesnością, ale w wyważony, dopracowany sposób. To raj dla płci pięknej. Dowód: przez pierwsze 5 minut robiłam zdjęcia naszemu idealnie czystemu (bez porozrzucanych po pomieszczeniu ciuchach, nie zmierzwioną pościelą) pokojowi standard o powierzchni 27 m:).

HOTELOWE SPA I RESTAURACJA

Już wiemy, że gości w hotelu nie ma zbyt wielu, ale że właściwie 90% naszego czasu na basenie spędzimy romantycznie niemalże sami, tego się nie spodziewaliśmy. To nas relaksuje jeszcze bardziej. Kolejny punkt dla pomysłodawcy wpada do koszyka punktów, gdy na (oczywiście pasującym do całości) złotym stoliku przy suchej saunie zauważamy wodę źródlaną z oryginalnymi szklanymi butelkami pałacu i zieloną herbatą w czajniczku do dyspozycji gości. Nie musieli, a jednak gest... Cisza, spokój.. zamiast schłodzenia się zimną wodą pod prysznicem, wychodzimy w nader miękkich szlafrokach na taras pałacu, tuż przy basenie. Lekki orzeźwiający chłód, cisza, szum wiatru wśród drzew i delikatny śpiew ptaków. Jacuzzi włącza nam ratownik, który obserwuje każdy nasz ruch i bez pytania uruchamia wszystkie gadżety spa, by tylko nam dogodzić:).   

Kolacja, na którą decydujemy się wieczorem również zachwyca walorami smakowymi. Mimo małej liczby gości, obsługa jest bardzo profesjonalna i traktuje nas po królewsku. Podobnie obsługiwani jesteśmy przy śniadaniu serwowanym w formie bufetu. Świeżość i różnorodność produktów powodują oczywiście, że nie sposób w odpowiednim momencie powiedzieć "basta". Na szczęście na czczo skorzystaliśmy z dobrodziejstwa sauny, którą uruchomiono na nasze życzenie dzień wcześniej. Mogliśmy, z większym spokojem, pozwolić sobie na więcej kalorii.

Wystarczyła nam doba, by się zresetować i poczuć bosko. Radości dodawał fakt, że znaleźliśmy tą perełkę tak blisko od domu. Tylko czekać aż wieści o Pałacu Alexandrinum rozsieją się po okolicy, goście tłumnie przybędą w te tereny a ceny pójdą na pewno w górę. Póki co, warto skorzystać, do czego namawiamy! Aktualności: www.palac-alexandrinum.pl.

CAFE LOKOMOTYWA W OTWOCKU

Jako że wyjątkowo w tym roku spędzaliśmy Majówkę u rodziny pod Warszawą a prognozy pogody w miksie z przewidywalnym nieznośnym ruchem na  drodze zdecydowanie zniechęciły nas do dalszych wojaży, postanowiliśmy skorzystać z uroków miejsc, które przede wszystkim ja znałam od dziecka. Byłam też świadoma, że w okolicy (poza paroma znanymi nam restauracjami) nie ma żadnej, klimatycznej kawiarni, która serwowałaby ciasta z prawdziwego zdarzenia. W ogóle przestałam wierzyć w istnienie takich miejsc. Jestem dość wybredna smakowo. I jakim zaskoczeniem było dla mnie zlokalizowanie kawiarni na Dworcu Kolejowym PKP w Otwocku?

Był ładny, słoneczny dzień, podczas którego starałam się pokazać moim Lisom, dziecięce zakamarki, wspomnienia ukryte w budynkach, ulicach, lasach.. "W Otwocku nic się nie dzieje" - upewniałam siebie tym stwierdzeniem i rodzinę, by zdawali sobie sprawę, że kolejne przypadkiem znalezione miejsce prawdopodobnie utwierdzi nas w tym przekonaniu. Niepozorne wejście spowodowało, że spojrzeliśmy się po sobie i nieśmiało przekroczyliśmy próg Cafelokomotywa. Wystarczyła chwila, by wiedzieć, że TO JEST TO!

Wnętrze niczym z dawnych okolicznych, drewnianych domostw, stare ramki, w których widniały jeszcze starsze fotografie, drewniane półki wypchane przeróżną literaturą, stoliki z powtarzającym się motywem - maszyną do szycia Singera, stare krzesła i skórzane sofy, bar pełen unikatowych smaków pod postacią napojów, słoiki z oryginalnymi fusiastym herbatami, witryna z ciastami i kawa...

BIZNES Z PASJI

Właściciel szybko staje się niemalże naszym bliskim znajomym, próbując odgadnąć nasze smaki (kaloryczne i te pod postacią płynów). Wybór idealny: tort karmelowo-różany oraz wilgotne brownie na ciepło z gałką lodów. Efekt podania przeszedł nasze oczekiwania i w tym zachwycie nie zrobiłam zdjęć brownie. Lisu uznał, że "to mistrzostwo świata", a nie jest chojny w tego typu stwierdzeniach. Julek, mimo że nie wykazywał zainteresowania jakimikolwiek płynami, otrzymał w prezencie jakiś naturalny napój z miętą, którą wchłonął w mig, a my musieliśmy spróbować. Moja ekskluzywna biała herbata, z aromatem jaśminu, zaserwowana została na specjalnej wadze-czasomierzu, gdzie sama mogłam kontrolować czas naparzania a potem efektownie ją odcedzić. I wierzcie mi, nie jestem laikiem w tym temacie, gdyż prowadząc wcześniej własną kawiarnię, również próbowałam edukować swoich klientów odnośnie walorów smakowych właściwie parzonych herbat. Tu również taką naukę otrzymałam, a do tego 2 próbki - prezenty innych herbat oraz bardzo sympatyczną rozmowę, która niespodziewanie wydłużyła nasz spontaniczny pobyt w kawiarni do długich minut.

Zachęcam Was do odwiedzenia tej kawiarni, gdy będziecie w okolicy. Dawno nie poznałam takiego pasjonata herbaty, kawy oraz ludzi samych w sobie, jakim zdecydowanie jest właściciel Cafelokomotywa. Nie sposób go nie poznać i nie polubić. My będziemy się starali odwiedzać miejsce przy każdej okazji i rozsiewać dobre wieści o miejscu, bo jest tego warte. Jako że strona kawiarni jest w trakcie powstawania, polecam zajrzenie na jej fanpage na facebook'u (Cafelokomotywa w Otwocku).

A czy wy w ostatnim czasie trafiliście na jakieś lokalne perełki?

Fot. Hotel Pałac Alexandrinum pod Sulejówkiem oraz Cafelokomotywa w Otwocku (maj 2016).

6 komentarzy

  • Asia
    Asia środa, 18 maj 2016

    Chyba masz rację, wpis osiągnął rekordowe wyniki wejścia w ciągu doby:) a niby pisałam o zwykłym Otwocku i okolicach Warszawy:)

  • Tresvodka
    Tresvodka środa, 18 maj 2016

    No widzisz, ja się ostatnio zachwycałam wenezuelskimi arepami z kawiarni pod moim domem w Chile, a Ty skutecznie skusiłaś kawiarnią w Otwocku :)

  • Asia
    Asia poniedziałek, 16 maj 2016

    Tak, trzeba przyznać, kawiarnia jakby z innych czasów, bardzo klimatyczna. Luksusowy hotel był za dobrą cenę, jeśli się często w takie miejsca nie jeździ. Fajnie było się w nim poczuć po królewsku:)

  • Gadulec
    Gadulec poniedziałek, 16 maj 2016

    Ciekawe miejsca! Szczególnie ta kawiarnia mi się podoba. Ale w sumie luksusowy hotel też jest niczego sobie. Znając życie podobnie jak Ty robiłabym najpierw zdjęcia idealnie czystemu pokojowi :)

  • Asia
    Asia środa, 11 maj 2016

    Bardzo mnie to cieszy. Myślę, że jak będzie okazja powołać się na nas, sprawisz ogromną radość właścicielowi kawiarni. Życzę smacznego!

  • Evi Mielczarek
    Evi Mielczarek środa, 11 maj 2016

    Cafelokomotywa prezentuje się bardzo fajnie, lubię wynajdować takie perełki w najbliższej okolicy i dzięki Wam wybiorę się do Otwocka może już w najbliższy weekend? Dzięki!

Leave a Reply

Your email address will not be published. HTML code is not allowed.