WYPRAWA NA ETNĘ

on październik 23, 2016

Miasta Katanii żyją w jej cieniu. Jedne, wraz z pojawieniem się na wyspie Greków w V w. p.n.e. utraciły swą świetność, inne zachwycają swym urokiem a ich atrakcyjność nie mija. Perełka wschodniego wybrzeża Sycylii to Taormina, lecz i ona nieśmiało zerka w kierunku najpotężniejszej i widocznej o dobrej pogodzie i przejrzystym niebie, majestatycznej górze.

CO ROBIĆ W PALERMO?

on październik 03, 2016

Czy masz długie czy krótkie wakacje, zawsze możesz tak zorganizować sobie czas, by wrócić do domu pełnym satysfakcji, że podczas urlopu widziało się całkiem wiele a zarazem czuć się zrelaksowanym po odpowiedniej dawce słońca i zasłużonego lenistwa.

MONTEZUMA NAD PACYFIKIEM

on lipiec 23, 2009

O świcie zapakowaliśmy ostatnie manatki a ja pobiegłam do pobliskiego bankomatu wybrać jakieś pieniądze. Niestety maszyna odmówiła wypłaty gotówki a podobno w Montezumie nie mogliśmy na bankomat liczyć, więc chcieliśmy się zabezpieczyć przed pozostaniem bez grosza przy duszy.

REZERWAT LAS MGIELNY W MONTEVERDE

on lipiec 20, 2009

Podróż do Rezerwatu Lasu Mgielnego w Monteverde miała rozpocząć się po południu.

ZAGINIONE MIASTO W DŻUNGLI

on czerwiec 27, 2009

Pobudka o świcie, śniadanie obfite w przepyszne empanady popijane kakaem i kontynuacja planu dogłębniejszego poznania Zaginionego Miasta. Lisu – jak przystało na prawdziwego pustelnika (w żartach nazywałam tak go, gdy wszelakie próby obcowania z naturą w jego wykonaniu przedkładał nad jakąkolwiek formę jednoczenia się z innymi ludźmi, z którymi „zmuszeni” byliśmy spędzać więcej czasu) - nie miał najmniejszego zamiaru w tak piękną pogodę poszerzać swej wiedzy na temat Ciudad Perdida.

BYĆ JAK “INDIANA JONES”

on czerwiec 26, 2009

Wilson wybudził nas o szóstej rano. Zapuchnięci od długiego snu podnieśliśmy leniwie moskitierę. Każdy wybudzany był podobnym szturchaniem. Nad dżunglą unosiła się gęsta mgła po nocnej ulewie. Dziś mieliśmy dotrzeć do Zaginionego Miasta. Każdy odczuwał dodatkowy dreszczyk emocji, bo zapowiadano nam przeprawę niczym z „Indiana Jones’a”. A ten, kto miał w sobie choć odrobinę z małego dziecka, spragniony był tego typu emocji.

W DRODZE DO CIUDAD PERDIDA

on czerwiec 24, 2009

Niestety zatrucie mojego organizmu rozwijało się z dnia na dzień i na moje nieszczęście dawało się coraz bardziej we znaki z każdą godziną trekkingu do Zaginionego Miasta. Pęczniał mi niemiłosiernie brzuch, z toaletą byłam “za pan brat”, ale na szczęście opuściły przeszywające mnie bóle. Ogólne osłabienie utrudniało pięciodniowy wysiłek.

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE CZ. 2 (2015)

on listopad 04, 2015

Dziś czekał nas szlak w miejsce upiorne, straszne, o którym mówią legendy, ale i historia jego jest bardzo bogata. To Łysa Góra będąca drugim najwyższym szczytem pasma Łysogór Gór Świętokrzyskich, zwana również Łyśćcem lub Św. Krzyżem.

AKTYWNIE W BAÑOS

on czerwiec 10, 2009

- Jak nazywa się indiański wódz? – Zapytał któregoś dnia Krzysiek.

- Nie wiem. – Odparłam od niechcenia.

- Kacyk:).

I od tej pory na kaca mówiliśmy “wodzu”. Dziś wodzu nie chciał mnie opuścić.

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE JESIENIĄ (2015)

on październik 31, 2015

Pełne słońca dni powoli ustępowały miejsca tym bardziej szarym, melancholijnym i chłodniejszym. Mgliste, dżdżyste, lecz wydawałoby się bardziej kolorowe poranki dawały o sobie znać. Senność, niekontrolowane lenistwo, hektolitry wypijanej kawy i oczy prawie codziennie na wpół otwarte przypominały o nadchodzącej jesieni.

Strona 1 z 4