TAYRONA PARK

on czerwiec 22, 2009

Strułam się po raz kolejny… O ile przez wcześniejsze dni brzuch tylko lekko pobolewał, tak z każdą chwilą ból narastał aż kończyło się na uśmierzaniu go niezawodnymi lekami rozkurczowymi. Do tego doszło parę innych żołądkowych rewelacji. Wertowałam w głowie minione dni, by zlokalizować powód bólu. Krzysiek czuł się wyśmienicie, więc nasza dieta jakoś musiała się od siebie różnić. Liczyłam, że ten dyskomfort nie potrwa długo.

TAGANGA. HISTORIE ZEBRANE.

on czerwiec 19, 2009

Dni mijały powoli, gorąco i leniwie. Popadliśmy w pewnego rodzaju uroczy marazm, podczas którego czas jakby się zatrzymał, monotonnie wykonywaliśmy te samo czynności, choć świadomie i w pełnej błogości.

RAJSKIE KARAIBY

on czerwiec 18, 2009

Podróż autobusem w kierunku Morza Karaibskiego trwała w nieskończoność... (siedemnaście godzin, zamiast czternastu, jak oferowała korporacja przewozowa), wymęczyła nasze dupska (przez nieustające siedzenie i ciasnotę) i głowy (przed nami rozsiadła się głośna i „wielka” rodzina kolumbijska rozkładając siedzenia na naszych kolanach) a do tego była niemiłosiernie droga (bo ten rarytas kosztował nas niebagatelne sto pięćdziesiąt złotych od osoby).

BYĆ JAK „EL PADRINO”

on grudzień 29, 2015

To było dość dawno, ale pamiętam jak dziś silne emocje, podniecenie, euforię, jakimi targało nami (a w szczególności Krzyśkiem) na myśl o odwiedzeniu tego miejsca. Jak zawsze było gorąco, parno..

PIKNIK W PN MACHALILLA

on czerwiec 05, 2009

“Wales watching”, czyli wycieczka związana z poszukiwaniem wielorybów, byłaby obecnie nieprzemyślanym wydatkiem z naszej strony. Przez chwilę rozważaliśmy tą możliwość połączoną z opcją pływania na otwartym oceanie z rurką. Jednak faktyczny czas przepływania wielorybów przez pobliskie wody miał dopiero nastąpić, więc wyszukiwanie ich na oceanie teraz nie miało najmniejszego sensu. Chcieliśmy za to na własną rękę odwiedzić pobliski park, z którego słynął półwysep.

EGZOTYCZNE PLAŻOWANIE

on wrzesień 04, 2015

Widzieliśmy w swoim życiu mnóstwo różnych plaż, szerokich, białych, kamienistych, na bezludnych wyspach, trudno dostępnych, wąskich, zatłoczonych itd. I muszę przyznać, że te widziane na Korsyce, a szczególnie w okolicach Porto Vecchio, zapadły w pamięć na długo. Taką egzotykę widzi się przeważnie w folderach reklamowych biur podróży zachęcających magicznymi fotografiami do wyjazdu spragnionych wakacji turystów.

MAYA BAY I MONKEY BEACH

on październik 28, 2014

Wyspa starała się uatrakcyjnić czas swoich gości na różne sposoby. I poza tymi wymienionymi były: kursy nurkowania, gotowania (oczywiście nauka tajskiej kuchni), popularnego tajskiego boksu "muay thai" (a przynajmniej spróbowania swych sił na ringu Reggae Baru w centrum wyspy podczas zakrapianych alkoholem wieczorów), lotów na spadochronie ciągniętym przez szybką motorówkę, kajakingu, snorkelingu bądź organizowanych wycieczek połączonych z poznaniem wyspy jak i jej pobliskich mniejszych sąsiadów.

Strona 2 z 2