Blog

02 Lis

PYSZNA, EGZOTYCZNA TAJLANDIA - PODSUMOWANIE

Posted by

To*, co wyłoniło Tajlandię jako faworyta wśród pozostałych krajów azjatyckich, to kuchnia. Muszę przyznać, że jest to najpyszniejsza kuchnia, jaką do tej pory jadłam w życiu. Oczywiście wiele zależy od miejsca, w którym przyszło nam ją konsumować, lecz nawet w najgorszej knajpie smakowała wyjątkowo, bo sama w sobie jest bardzo oryginalna. Ja postanowiłam spróbować wszystkiego, co w menu brzmiało tajemniczo i nie było angielskiej nazwy. Krzysiek, jak i rodzina, która odwiedziła nas w Tajlandii decydowała się na pikantne dania, których próbowałam zaledwie naparstek z ciekawości. Chilli zabijało w moich ustach cały smak i nie mogłam wtedy skoncentrować się na degustacji dania, a walczyłam o przeżycie i katar pojawiający się po pierwszej próbie.

Tajska kuchnia

Proponuję spróbować:
- pad thai w dwóch wersjach - danie z cienkimi kluskami ryżowymi (noodles) w słodkawym sosie z orzeszkami ziemnymi, z dodatkiem warzyw i wybranego mięsa (my cały pobyt na wyspie raczyliśmy się tylko owocami morza); bogatsza wersja zawinięta była w jajeczny omlet;
- red curry/ green curry z owocami morza - ostra (jak na nie-Azjatę) zupa z curry, imbirem, chilli, warzywami i owocami morza, trawą cytrynową;
- mleczna zupa kokosowa (tom kha) - delikatna niepikantna, egzotyczna zupa na bazie mleczka kokosowego, trawy cytrynowej z warzywami i wybranym mięsem;
- raad kna z owocami morza - danie z delikatnym ciemnym sosie z grubymi ryżowymi kluskami;
- fried rice seafood/prawns - smażony ryż z wybranym dodatkiem, warzywami (w tej knajpie wyjątkowo było bardzo dużo i dużych owoców morza);
- sałatki z owocami morza;


- domowej roboty chipsy krewetkowe z ostrym sosem chilli;
- smażone noodle (ryżowe kluski cienkie lub grube) z dodatkiem (do wyboru) różnych mięs czy owoców morza i ryb;
- paneng curry w towarzystwie powyższych dodatków do wyboru (jedyne niepikantne danie na bazie curry);
- różne inne potrawy z wkładką chilli, które wykrzywiały twarze największych smakoszy ostrych dań;
- świeżo wyciskane soki owocowe;
- z deserów: banan w mleczku kokosowym (gorące, słodkie danie wyglądające jak owsianka ale bardzo dobre), sticky rice mango, lody (ale te w Tajlandii bez rewelacji), shake'i lub egzotyczne owoce z dodatkiem jogurtu.

NAPOJE:

Z alkoholi bardzo popularne jest piwo: Chang, Leo oraz Singha (cena uzależniona od miejsca sprzedaży i regionu kraju; im bliżej Malezji ceny były bardzo wysokie). Z alkoholi równie niedrogi rum. Warte spróbowania są tajlandzkie odpowiedniki rumu i whiskey. Moje czerwone wino niestety było tu droższe (ok. 40 zł, jak długo szukałam; często bywało droższe).

Pomysłowym rozwiązaniem na imprezowych wyspach Tajlandii był "kubełek" z % zawartością dostępny w każdym spożywczym sklepiku. Każdy kubełek miał swoją (niską bo max. do 30 zł) cenę i zawierał ulubiony miks drinkowy (np. piersiówka rumu, cola). Ekspedientka, po wskazaniu wybranego kubełka, zapełniała go kruszonym lodem, dodawała "kubełkowe" składniki i podawała klientowi, który ze swoim ogromniastym drinkiem mógł ruszać na plażę. Często dostawał do tego słomki.

* - opis zaczerpnięty (i zmodyfikowany) z wpisu o Ko Tao.

Podstawowe informacje:

Waluta: baht (฿, THB) obecna wartość (2014 r.) 1PLN = 10 bahtów
Stolica: Bangkok
Język: tajlandzki; średnia znajomość angielskiego (chyba, że w hostelach czy bardzo turystycznych miejscach; o dziwo, bo najlepiej jest tu rozwinięty przemysł turystyczny; choć jednocześnie zauważyłam lepszą znajomość na południu kraju)
Transport: bardzo zróżnicowany (autobusy, pociągi, riksze, taksówki morskie, taksówki motorowe, promy, wodoloty, katamarany, opcja wypożyczenia samochodu czy skutera). Poza Bangkokiem korporacje taksówkowe raczej nie istnieją, a w stolicy proponuję rezygnować z taksówki, gdzie kierowca nie zamierza włączyć taksometru. Transport w rozsądnych cenach, często korzystaliśmy z łączonych przejazdów typu: prom-autobus-autobus itp.).


Bezpieczeństwo: W dużych miastach i w "zbiegowiskach turystycznych" należy uważać na kieszonkowców. Poza tym Tajowie wydają się narodem z mocnym, własnym zdaniem, więc lepiej nie wykłócać się zawzięcie o swoje racje.
Zdrowie: Kraj uznany za niemalaryczny, poza granicami z wszystkimi sąsiadami z wyłączeniem Malezji. Mimo poczucia europejskości, należy jednak być ostrożnym przed bakteriami żołądkowymi (jedzenie ze straganów, woda niewiadomego pochodzenia używana np. do kostek lodu w napojach, shake'ów). Silna klimatyzacja w różnych środkach transportu również może kosztować nas chorym gardłem, zatokami itp. Polecam być przygotowanym na wszystko wchodząc na pokład autobusu, promu i mieć pod ręką "zimowy" zestaw.
Wydatki: jeden z tańszych krajów Azji. Przykładowo: pożywny tajski posiłek, obiad - 10-12 zł (bywa drożej w zależności od ekskluzywności restauracji), nocleg - od 40 zł/ pokój 2-osobowy a za 80-100 zł można mieć fajny, drewniany bungalow w dobrych warunkach, taksówka - najtańsza w Bangkoku jak i całej Azji (choć porównywalnie do chińskich cenników).

KIEDY JECHAĆ? To, co trzeba uwzględnić podczas podróży po Tajlandii to sezon deszczowy. Pogoda w tym kraju praktycznie cały rok jest ciepła lub upalna. Deszcze chłodzą skwar, lecz zbyt częste ich występowanie może utrudnić przyjemny odpoczynek.

ZAKUPY. Pod tym względem jest również rewelacyjna, bo nie dość że ceny są naprawdę niskie, to można wynaleźć oryginalne ciekawostki i nadal być w tym modnym w swoim kraju:).

MUZYKA. Spostrzeżenie mojego męża, zresztą bardzo trafne, ale sama na to nie wpadłam, było takie, że mało w tym kraju muzyki. Nie mówię o klubach czy dyskotekach, ale ani w busach, autobusach czy często w restauracjach nawet w tle nie pobrzmiewały żadne ciekawe rytmy, a właściwie żadne. Latynosi pod tym względem wychodzą na prowadzenie.

TAJLANDIA jest dobrym wakacyjnym wyborem dla każdego, na każdą kieszeń i wymagania. Można by tu przyjeżdżać co roku i za każdym razem poznawać nowe miejsca, odmienne od wcześniejszych i równie zachwycające i zadziwiające. Można by przykładowo spędzić wakacje przepływając z wyspy na wyspę i były by to jedne z piękniejszych wakacji prawdopodobnie. Transport bywa niepowtarzalny (szybkie motorówki, riksze, długie łodzie-taksówki, motorówki-taksówki, jazda "na pace" itd.) i równie ciekawy jak odwiedzane miejsca. Tajlandia jest idealnym miejscem na indywidualną eksplorację z dzieckiem u boku.

Fot. Wybrane zdjęcia Tajlandii (2014)

Comments

  • Asia

    Odkąd ja spróbowałam zupę kokosową po raz pierwszy, w sumie nie ma dla niej u mnie faworyta. Jeśli nie masz okazji jej na razie nigdzie spróbować, zajrzyj na za naszą zakładkę KULINARNIE, a zrobisz ją sama. To łatwizna!

    Asia czwartek, 02 czerwiec 2016 07:50
  • polaczkropki.pl

    Z czystej ciekawości zawsze chciałam spróbować zupy kokosowej:)

    polaczkropki.pl środa, 01 czerwiec 2016 19:36

Leave a comment

Make sure you enter the (*) required information where indicated. HTML code is not allowed.